Wokół meczu z Bronią Radom

W piątkowy wieczór, piłkarze Sokoła KONSPORT Aleksandrów Łódzki po bardzo ciekawym spotkaniu pokonali na wyjeździe Broń Radom 3:2.

Broń nadal bez zwycięstwa

Piątkowe zwycięstwo piłkarzy Sokoła KONSPORT Aleksandrów Łódzki nad Bronią Radom było czwartą wygraną z rzędu nad ekipą z Mazowsza. Dodatkowo jest to już piąty mecz  z rzędu, kiedy rywale nie mogą zdobyć chociaż punktu w starciu  z zielono-białymi. Na kolejną próbę muszą poczekać do wiosny.

Kapitan wspierał drużynę

Mimo rehabilitacji, czas na mentalną pomoc drużynie znalazł kapitan Jakub Szarpak. Pomocnik przyjechał do Radomia by kibicować swoim kolegom i jak się okazało w pewnym stopniu bylo to pomocne.

Kolejne asysta skrzydłowego

Paweł Kaczmarek od początku sezonu prezentuje bardzo wysoką formę i jest jednym z kluczowych zawodników w talii Sławomira Majaka. Z czasem ta gra zaczęła przekładać się również na liczby. Po dwóch asystach z Ruchem Wysokie Mazowieckie, pomocnik dołożył kolejną przy bramce na 2:1, ponownie dobrze dośrodkowując na głowę Dawida Cempy.

Kluczowe stałe fragmenty

Kolejny raz bramki ze stałych fragmentów gry były kluczowe w kontekście zdobyczy ligowych punktów. Łącznie aleksandrowianie strzelili już 10 bramek, z czego właśnie 6 za sprawą rzutu karnego, rożnego lub wolnego. Jest to z pewnością bardzo silna strona Sokoła.

Nadal tracimy bramki

O ile pierwsze dwie kolejki prognozowały kolejne czyste konta zachowane przez Jakuba Lemanowicza, to w ostatnich trzech spotkaniach, defensywa zielono-białych dopuszcza do utraty goli. W tych pojedynkach Sokół stracił pięć goli, co daje średnią 1,6 na mecz. Z pewnością jest to jeden z mankamentów do poprawy, o których również wspominał na pomeczowej konferencji trener Sławomir Majak.

Ofensywnie i skutecznie

Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, szkoleniowiec Sokoła podkreślał, że z chęcia zagrałby dwójką napastników. Nie miał jednak wtedy takiego pola manewru. Ostatnio z drużyną związali się Damian Kupisz oraz Michał Miller, a trener odrazu spróbował takiego rozwiązania w 2. połowie meczu z Ruchem Wysokie Mazowieckie oraz od początku starcia w Radomiu. Jak widać przynosi to efekty, gdyż w 135 minutach, jego zespół zdobył aż pięć bramek – średnio co 27 minut.

Pomocnik zagrożony

W piątkowym starciu z Bronią, swoją trzecią żółtą kartkę obejrzał Tomasz Bogołębski. Oznacza to, że jeżeli nasz pomocnik trafi ponownie do notesu sędziego przy okazji meczu z Polonią Warszawa to nie zobaczymy go w kolejnej kolejce w Łowiczu.

Snajper goni lidera

Czwartą bramkę w tym sezonie, a trzecią głową zdobył w piątek Dawid Cempa. Było to na tyle istotne trafienie, gdyż tuż przed przerwą, co mogło wprowadzić lekki spokój w poczynaniach aleksandrowian. Nasz napastnik nie zbliżył się jednak do liderującego Krystiana Pieczary. Zawodnik Polonii również podtrzymuje dobrą formę i za sprawą bramki w meczu Unią Skierniewice, ma już ich na koncie osiem.

Sztuczne światła

Pierwszy raz w tym sezonie zawodnicy Sokoła mieli okazję grać przy sztucznych światłach. Obiekt w Radomiu przeszedł drobną modernizację i nic nie stało zatem na przeszkodzie, aby zagrać wieczorową porą. To z pewnością nadało troszeczkę klimatu temu pojedynkowi, który koniec z końcem przyniósł trzy punkty naszej drużynie.

Udany debiut

Lepszego pierwszego spotkania w barwach naszej drużyny nie mógł sobie wyobrazić Michał Miller. Napastnik wypożyczony z Widzewa Łódź, najpierw dał wyrównanie świetnym strzałem z przewrotki, a w drugiej połowie przelobował bramkarza, po wcześniejszym własnym przechwycie piłki. Miał również okazję wcześniej na kolejną bramkę, lecz tym razem zabrakło zimnej krwi.

foto: bronradom.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *